Jesteś tutaj
Strona główna > Polska > Morze > Ustka – Darłowo

Ustka – Darłowo

Z Ustki szlak odchodzi lekkim łukiem od linii brzegowej, obchodząc od południa jezioro Wicko, by w Jarosławcu wejść znowu na krótko na plażę. Odcinek ten możemy przebyć autobusem PKS.
Opuszczając Ustkę przechodzimy obok dworca kolejowego przez most i idziemy drogą do Duninowa (82 km).
Duninowo jest wioską wzmiankowaną w dokumentach po raz pierwszy w roku 1493. Kościół otoczony starymi lipami pochodzi z XV wieku. W przedsionku znajduje się bardzo ciekawa płyta nagrobkowa, a nad nią drewniany kartusz z dwoma herbami oraz dwie skrzyżowane kopie rycerskie.
Idąc dalej szosą wśród uprawnych pól i pachnących łąk dochodzimy do wsi Zaleskie (86 km).
Urzekający kościółek pochodzi z XVIII stulecia. Na wieży widnieje rok 1754. Przy wejściu do kościoła stoi żeliwny krzyż, którego napis głosi, że spoczywają tu prochy mieszkańców wsi począwszy od 1325 do 1853 roku.

Ustka
Ustka

Ze wsi idziemy drogą na zachód, mijamy wsie Złakowo (89 km), Królewo (94 km) i Korlino (97 km), za szkołą skręcamy na prawo na północ i drogą polną dochodzimy do dużej wsi Łącko (99 km).
Centralnym punktem wsi Łącko jest piękny kościół z oryginalnie osadzonym na wieży dachem, który kryty jest gontem, przypominającym jakby rybią łuskę. Kościół ten pochodzi z XVI stulecia. Jego fundamenty wykonane są z kamienia polnego, natomiast ściany z cegły oraz kamieni, wystających nieco poza lico muru. Wśród drzew otaczających kościół jest kilka bardzo starych lip, uznanych za pomniki przyrody i będących tym samym pod ścisłą ochroną.
Do ciekawostek Łącka należy niewątpliwie dom nr 20. W zagrodzie tej, która uległa pożarowi w XVII wieku, miał jakoby przebywać książę Bogusław X, przyszły władca całego Pomorza Zachodniego, zięć króla polskiego Kazimierza Jagiellończyka.
Przez prawie pół wieku swoich rządów (1474-1523) Bogusław zabiegał o zjednoczenie Pomorza Zachodniego z Polską – niestety nie znalazł on zrozumienia wśród polskich polityków. Nazywany przez pomorskich historiografów „Wielkim”, był wśród słowiańskich książąt Pomorza Zachodniego najwybitniejszą osobowością.
Legenda głosi, że właściciel zagrody Jan Długi, przebywając często w Darłowie, obserwował włóczącego się po ulicach zaniedbanego, obdartego i nieraz głodnego księcia Bogusława. Jego matka, księżna Zofia, kobieta pełna pychy, ambitna — a przy tym zła i bezwzględna — prowadziła rozwiązły tryb życia i więcej uwagi poświęcała swojemu kochankowi Janowi z Maszewa, który był szambelanem na jej dworze, niż swoim dzieciom.
Księżna miała podobno zamiar otruć Bogusława jako pretendenta do władzy książęcej. Zamiar ten udaremnił jednak w ostatniej chwili błazen dworski. Wyrwał Bogusławowi zatruty chleb i rzucił go psu, który natychmiast padł martwy.

Krzysiek
Jestem zwolennikiem turystyki niemasowej (spędy organizowane prze touroperatorów mnie w ogóle nie ciekawią... [nuda]). Preferuję podróżowanie na własną rękę: tanie linie lotnicze, autobusy, pociągi itp. Można w ten sposób spotkać ciekawszych ludzi, i zobaczyć prawdziwe życie danego regionu.
Top